Z mojego Blog’a
Chciałam wam podziękować za tak sporą liczbę komentarzy. Całe 5. Zachęcam was do dalszego komentowania ^^
A co u mnie? Hmm…Starsi pojechali po meble, nawet nie wiem jakie i po co im je. Ogólnie nie interesuję się ich pomysłami… Postawią coś, to postawią. Teraz mam większy kłopot… Muszę jakoś kupić piwo(w ogóle jakiś alkohol) na sylwek u mnie. No szampan(prawdziwy, nie picolo) też pewnie będzie, ale starsi dadzą po kieliszku:/ Maciek już wyjechał na Mazury, spędza tam sylwester z rodzicami. Ja w domu z kuzynem i z Magdą. Mam spory ogród, prawie jeden hektar. W nocy jest tam przerażająco, wiecie, rośnie tam sporo Orzechów. Jeszcze sporo suchych liści. Kiedyś nie było płotu, można było przejść polami w stronę wału i do Wisły(teraz nie wierzycie, że mieszkam w Warszawie;p Mieszkam niedaleko Elektrowni, więc mało kto chce się tu osiedlić wszyscy boją się kwaśnych deszczów. To nie prawda, kominy są bardzo wysokie, więc wyrzucają te opary na dużą odległość, do tego mają filtry. Puki ludzie się boją, mam tu uroczą wieś.A do centrum 20 minut;p) Teraz jest płot(a raczej mur) i będzie trochę trudniej ze straszeniem. A bardzo blisko jest mini lasek, w którym ktoś się kiedyś podobno powiesił…Zawsze można przejść przez płot i iść się straszyć… Sama w tym lasku byłam wiele razy ^^Stoi tam jakaś malutka szopa. W której jest miska, lustro i łóżko z sieni. Podobno ten koleś co się powiesił mieszkał tam i ukrywał się przed policją. Kiedy go policja otoczyła, postanowił się powiesić.
Dawno, dawno temu, kiedy nie było muru, często można było spotkać biegające sarny, zające, jeże(jeże dalej są^^) i lisy. Wszystko z nad Wisły przychodziło.Teraz jest mur, więc można tylko przez kraty na nie popatrzeć. W wakacje często jeżdżę Rowerem nad Wisłę. Mam tam różne odosobnione miejsca. Może ktoś kiedyś z Was przyjedzie do Warszawy, to pojedźcie nad Wisłę ul. Augustówka, a później Korzenną do końca, aż zobaczycie wał. Jakieś 100 metrów za Wałem jest Wisła ^^ No i co tu wam powiedzieć… Siedzę przed komputerem, piszę wam tu notkę, słucham muzyki z lat ‘60 ‘70 ‘80 i ‘90. Zaraz przystąpię do liczenia balonów;p No i tyle. Szczęśliwego Nowego Roku.
Ten Film przyprawia mnie o dreszcze…jest taki…inny X|
Zamieszczony w: "Przygody", Imprezy, O niczym, odpały | Otagowane: chłopcy, dreszcze, Dziewczyny, film, komentarze, powiesił się koleś, spanie, strasznienie, sukces, sylwester, śmierc




Szczęśliwego Tobie również
)
Najskuteczniejszy jest patent na żula. Stawiamy pełnoletniemu żulowi piwo a on nam kupuje co chcemy. Sam stosowałem jak byłem młodszy. Najlepsze są w tym celu zaprzyjaźnione żule – nie oszukają i nie zwieją z zakupami. Powodzenia!
A mam jednego;p Pana Józefa, zawsze gada od rzeczy;p NP. Że kosmos nam na łep spadnie;p