Och, jak mnie dawno tu nie było…

A to za sprawą rodziców, którzy mi odłączyli internet. Nie dawno skończyły mi się ferie.

W Ferie wyjechałam z Wujkiem i koleżanką do Cieplic. Takie Miasto-Wieś. Było fajnie. Wujek jest bardzo wyluzowany i pozwalał nam praktycznie na wszystko. Były tylko 3 zasady:

1. Nie spóźniać się na śniadanie (chociaż sam często sam przychodził grubo po 9:00)

2.  Musiałyśmy być “w miarę” grzeczne

3. Zero nocnych Eskapad.

Bo wiecie, ten wujek to taki…przyszywany wujek…wujek Ksiądz. I dla nie których trzeci punkt pt. “Zero nocnych Eskapad” może się wydawać okropny, ale ja i moja kumpela mamy rygorystycznych rodziców. I ogólnie im się nie można sprzeciwić, bo zaraz jakiś szlaban…ech… Ledwo się zgodzili na ten wyjazd.

Wracając do wyjazdu, codziennie rano robiłyśmy co chciałyśmy, a potem jechałyśmy na jakąś Pizze, albo rybę z wujkiem. Kiedy my Rano chodziłyśmy po mieście, on odwiedzał starych znajomych. Wieczorami chodziłyśmy na łyżwy i czyhałyśmy na jakieś ciacha…niestety, sami dresiarze itp. A jak sie pojawiło jakieś ciacho to przy bandzie pojawiał sie wujek i krzyczą żeby się nie oglądać za chłopakami -.- i tym sposobem robił nam przypał.  Niby mam chłopaka, Maćka(teraz pewnie myślicie ze jestem podłą krową) , ale on się nie odzywał przez całe ferie, wyjechał sobie gdzieś z rodzicami i kompletnie o mnie zapomniał… Teraz napisał na gg że niby mu zablokowali numer telefonu bo abonamentu nie zapłacił… Ale ile w tym prawdy? Po za tym nie pojawia się w szkole, a poflirtować mam prawo… Dodam, że w Walentynki w żaden sposób się ze mną nie skontaktował…

 15 minut później 

Teraz napisze o tym, że mam grypę żołądkową i siedzę w domu. Do tego strasznie wymiotuję… ten napis “15 minut później” informuje, iż miałam “krótką” przerwę na rzyganie :/  Dobra, nie obrzydzam więcej ten notki:/ Idę się przespać, bo się wykończę…

Odpowiedzi: 6

  1. Grypę żołądkową “łapię” co kilka miesięcy. Dla tego, wiem, co za ból. Zdrowiej, mała!

  2. Zdrowiej! Fajnie, że jesteś! :) Widzę już znów inspiracje moim blogiem… To miłe!
    Trzymaj się!

  3. Witam po przerwie i zdrowia życzę :)

  4. Byłaś i zniknęłaś :(

  5. Witaj, trafiłam tutaj przypadkiem, ale zaicekawiło mnie to co napisałaś o Cieplicach. Chciałam jedynie sprostować, że Cieplice to nie jest żadna wieś, a małe uzdrowiskowe miasteczko, które swego czasu było jednym z najbardziej znanych, oraz uznawanych przez najwyższe głowy za najpiękniejszy kurort uzdrowiskowy. Obecnie Cieplice pracują nad tym by znów tak było i powoli zaczyna sie to udawać. I to wcale nie jest takie małe miasteczko, pewnie widziałaś jedynie 1/10 a Cieplice ciągna sie bardzo długim szlakiem.
    Pozdrawiam i życzę Ci abys kiedyś tam wróciła i spojrzała na to miasto innym okiem.

  6. To zależy, w których Cieplicach była… Np. mapa.szukacz.pl pokazuje na hasło “Cieplice” 8 trafień. Niektóre z nich to na prawdę wsie… :)

Napisz odpowiedź