28 Marca, za 3 dni urodziny “Wujka”, a za 12, moje imieniny.
marzec 28, 2008
Tak, dobrze myślicie. Nasz ukochany wujek ksiądz, urodził się w prima aprilis.
Wredni ludzie z mojej szkoły nabijają się, że był pomyłką. Oczywiście my stajemy w jego obronie.
Dziś Magdę mocno wkurzył. Przywalił się do naszych ocen. Podobno, vc-dyrektor powiedziała mu, że Magda jako JEDYNA, powtarzam, jako JEDYNA, nie pisała poprawy z klasówki. NIE było czegoś takiego. NIE BYŁO. Na poprawie siedziałam razem z nią i tak samo jak ja, napisała ją. Oczywiście zaraz jak mu to vc- dyrektorka powiedziała, wezwał nas do siebie. Nie wszyscy wiedzą, ale on jest dyrektorem naszej szkoły. Tzn. nie ma czegoś takiego, że nas w szkole faworyzuje, albo coś takiego. Uczy nas religii. Najgorsze jest to, że mnie i Magdę odpytuje na każdej lekcji. KAŻDEJ. Jak sie zapytałyśmy, czemu my, to powiedział, że skoro się z nim przyjaźnimy, powinnyśmy znać dobrze rzeczy związane z religią.
Biblia itp. do dla mnie pestka, ponieważ zawsze bardzo się tym interesowałam i sama wiele na ten temat czytam, ale z Magdą gorzej. Ledwo miała 3 . Ja miałam 5, ale też ledwo co…
Wrócę do tematu. wielu nauczycieli wie, ze my się z nim kumplujemy, że wyjechałyśmy z nim w góry, w czasie ferii itp. I przez to nas nie lubią.
Dlatego też, ciężko mam na polskim, chemii i GEOGRAFII.
Geografii uczy nas Pani vc - dyrektor . Ten babsztyl jest nawet gorszy od polonistki ( która ocenia w zależności od humoru).
Geografica nie cofnie się przed niczym. Tak mnie i Magdę nienawidzi, że aż nakitowała, na nas, Księdzu.
I on, nas po to wezwał do siebie, do gabinetu. Zazwyczaj robi coś takiego, podpretekstem
-Na dywanik!
Bo chce z nami sobie pogadać itp. Klasa też nas za to nie lubi, bo uważają nas za lizusy. Tylko, że Kościół przy którym jest szkoła, to moja parafia. Magdy też. Zawsze jakoś tam pomagałyśmy, a księdza znamy od dawna, ale wtedy tylko z widzenia. czasami coś do nas powiedział, ale wtedy “Jeszcze” miałyśmy w sobie blokadę, tzn. mocno wstydziłyśmy się księży. teraz już nam przeszło.
Wrócę do tego Babsztyla. Powiedziała mu jeszcze, że się kompletnie nie uczymy. Ja mam z geografii dwie tróje i czwórkę… OK! To nie za dobrze, ale np. Magda ma dwie piątki i jedną tróje.
A Wujaszek, najbardziej przywalił się do Magdy, że niby ma 3 jedynki! Tak mu nakłamał ten babsztyl.
Poinformowałyśmy go, że to nie prawda. Magda mocno się wkurzyła, a ona nie da sobie dmuchać w kaszę…
Powiedziała mu, że mógł by z łaski swojej sprawdzić najpierw nasze oceny w dzienniku, pociągnęła mnie za rękaw i wyszła od niego, trzaskając drzwiami. Ja razem z nią, bo co miała zrobić?
1 Kwietnia ma urodziny, już zamówiłyśmy tort dla niego, z napisem dla Wujka od dziewczyn… tort za 9 dych.
Tak więc widzicie… znów stoję po środku. Tak zazwyczaj jest podczas ich kłótni. Ksiądz próbuje mnie przeciągnąć na swoją stronę, a Magda na swoją.
Zawsze ich jakoś pogodzę, ale ostatnim razem, trwał oto jakiś miesiąc. Najgorsza była przed wakacjami. Magda miała lada dzień lecieć do Stanów. Miała chłopaka, Dominika. Oczywiście naszemu drogiemu Kapłanowi w ogóle się to nie podobało. Nie odzywał się do niej, ona do niego. To był rezultat kłótni, której nie chce mi się streszczać. ogólnie poszło o Dominika. To, że chodzę z Maćkiem, ukrywałam przed nim. Ledwo zdążyłam ich pogodzić przed wyjazdem.
Po prostu Wspaniały dzień. Pełen kłótni. pod koniec na przystanku spotkałam, Pana Józefa, taki pijaczek, tzn. córka zaczeła sie nim opiekować i już mniej pije. Albo nie ma z kim. Bo przychodzi na przystanek i pyta się mnie czy z nim wypiję, a potem nawija o dziewczynie do której kiedyś chodził…ech… Przez te 40 minut miałam towarzystwo…heh
Maciek cały czas prowadza się z ERYKĄ. Już nie mogę na nich patrzeć.
Dodam na blog muzykę, napsizcie mi w komentarzach czy jesteście za, czy przeciw.
Na sam koniec, chciałam podziękować za komentarze w poprzedniej notce ![]()
Napisz odpowiedź