Nowa szkoła. Liceum, Smutek, płacz…

Zwariuję, dziś rano wstałam i odrazu się popłakałam. Po prostu nie moge sobie tego przetłumaczyć, że skończyłam juzmoje ukochane gimnazjum… Miałam tam tylu przyjaciół, moja klasa była tak bardzo zgrana, nawet bede tęsknic za Lidzią! Jako wychowawczyni była zarąbista. Moja nowa wychowawczyni jest do dupy. Nienawidze jej. Nic nam nie powiedziała, nie powiedziała nam w której sali mamy lekcje, nic, nic, kompletnie nic nam nie wytłumaczyła… inni wychowawcy powiedzieli ludziom jak się zachowywać u którego nauczyciela, podyktowali juz cały plan lekcji, itp. itd. A ja mam tylko na jutro. Do tego non stop płaczę, albo zbiera mi się na płacz. O Boże, nawet teraz ryczę. W życiu nie pomyslałam, że będę to tak bardzo przeżywać. To gimnazjum stało się cząska mnie, Ci wszyscy ludzie… a teraz poczułam się jak by mi tę cząstkę siłą wydarto. Nawet teraz ryczę, bo pisze o swoim gim. Tak bardzo za nim tęsknię, za wszystkimi ludźmi, nawet za nauczycielami. Ta nowa szkoła jest ogromna, gubię się w niej, dziewczyny z którymi chodzę do klasy sa strasznie tępę.  Tepę albo Pindy. Czuję, że sie z nikim tam nie zaprzyjaźnię, nigdy. Ta klasa się napewno nie zgra. Chociaż… zobaczymy po wyjeździe integracyjnym…ale ja tych ludzi nie lubię. Sami lanserzy, pindy i chamy. Tęsknie abrdzo za swoim gimnazjum. I własnie to są minusy małych szkół,prywatnych,  katolickich, gdzie każdy każdego zna plus jest kultura. A tu niema.  Niby chodziłam do publicznej podstawówki, ale to była szkoła podstawowa, tam dopiero to całe chamstwo się zaczynało… A tu? szok. nie wiem jak ja sobie poradzę. Może się przenieść?  Boże, znów się roklejam…gdzie moje chusteczki?

Jedna odpowiedź

  1. kobieto spokojnie ^^… jak ja poszlam do gimnazjum… to tez baaardzo tesknilam za pods… tam to dopiero byla klasa… a teraz… ? 2 gim… noo poradzilam sobie z pindami i leserami.. znalazlam sobie 2 kumpelki…
    niektorych zjechalam jak trza bylo ^^ …
    poradzisz sobie ;]
    gyt gyt bd ;]

Dodaj komentarz